Celaena razy pięć || Zabójczyni / Sarah J. Maas || Recenzja


Autorzy mają zwyczaj tworzyć do swoich uwielbianych serii niespodzianki w postaci nowelek. Czasem dzieje się to dla kasy, innym razem pisarz po prostu chce nam pokazać "coś więcej" i pozwolić na spędzenie większej ilości czasu z ukochanymi postaciami. Jak jest z Sarą J. Maas i nowelkami ukrytymi w zbiorze Zabójczyni?



Ta książka pojawiła się u nas w dwóch wydaniach. Możecie kojarzyć ją w białej wersji okładkowej lub ciemniejszej, zagranicznej. Różnica między nimi jest taka, że w tej pierwszej znajdują się cztery nowelki, które można było również zakupić oddzielnie. W wersji najnowszej, niebieskiej, dodano do nich jeszcze jedną nowelę, która nie jest dostępna odrębnie. Każda z nich to pewna historia z życia Celaeny Sardothien, która miejsce miała przed wydarzeniami ze Szklanego Tronu. Mimo to polecam przeczytać je między pierwszym a drugim tomem serii.

Każda z nowel ma około 100 stron, więc, jak można się domyślić, wszystko dzieje się szybko i akcja nie ma czasu zwolnić, co dla mnie stanowiło plus. Nie są to historie wyjątkowo przełomowe czy oryginalne, zapewne każdą z nich można by rozpisać, ulepszyć i stworzyć osobną powieść, jednak trzymają w napięciu i pozwalają poznać nowe, nieznane mam dotąd informacje. To właśnie dzięki nim poznamy osoby, o których wspomina się w kolejnych tomach i - przede wszystkim - to tu poznamy prawdziwą Celaenę i dowiemy się, skąd u niej wszystkie umiejętności i ten bezwzględny charakter.


Wszystkie historie są ze sobą powiązane i nikt nie powinien odczuć zagubienia (nawet ja, chociaż Szklany Tron czytałam ponad rok temu) co sprawia jednocześnie, że ten prequel można czytać jako swoje pierwsze spotkanie z Zabójczynią Aderlanu. Sarah J. Maas jednocześnie sprytnie sprawiła, że ostatnie opowiadanie jest najbardziej emocjonujące, najlepsze, według mnie, jeżeli chodzi o fabułę i styl, przez co od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejne tomy.

Na mojej półce uzbierana jest już prawie cała seria, a autorka wciąż pisze. Podobno jej młody wiek i stopniowe dojrzewanie robią swoje, i każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego. Z tą opinią przyjdzie mi się jeszcze zmierzyć, bo, chociaż Szklany Tron nie zachwycił mnie jak większość ludzi, tak już po opowiadaniach zawartych w zbiorze Zabójczyni widać postęp, więc wierzę, że się nie zawiodę.

Celaena razy pięć || Zabójczyni / Sarah J. Maas || Recenzja Celaena razy pięć || Zabójczyni / Sarah J. Maas || Recenzja Reviewed by Martha Oakiss on niedziela, grudnia 25, 2016 Rating: 5