Powietrze, którym oddycha / Brittany C. Cherry | RECENZJA KSIĄŻKI


Dawno nie czytałam powieści, która obudziłaby we mnie tak wiele sprzecznych emocji. I to zarówno w trakcie lektury, jak i po jej zakończeniu.

Obejrzyj video recenzję i zobacz, jak robię zakładkę inspirowaną powieścią!


Powietrze, którym oddycha to najnowsza powieść autorstwa Brittany C.Cherry, której twórczość mogliście poznać za sprawą Kochając Pana Danielsa czy Art&Soul. Osobiście było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, więc nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po jej książkach. Po Powietrzu spodziewałam się new adult, kolejnej dość ckliwej młodzieżówki a'la Colleen Hoover. W trakcie lektury okazało się jednak, że to historia dojrzałych osób koło trzydziestki, których los porządnie już doświadczył. Zarówno Elizabeth, jak i Tristan, stracili bardzo bliskie sobie osoby i zostali na świecie niemal całkiem sami. Kiedy się spotykają, znajdują pewien dość specyficzny sposób na walkę z demonami przeszłości. Metoda ta z czasem się przeobraża, a na jaw wychodzą nieznane fakty z ich życia. Zaznaczę, że początkowo kompletnie nie rozumiałam dokonywanych przez bohaterów wyborów i decyzji, wydawały mi się głupie i irracjonalne, ale z czasem zrozumiałam, że tak po prostu działa ludzka psychika. Każdy człowiek ma inny sposób, by zakleić niegojącą się bliznę na sercu.


Słowo "zawsze" miało datę ważności.

Wielkim plusem, na jaki zasługuje w moim mniemaniu ta powieść, jest kreacja bohaterów - zarówno głównych, jak i drugoplanowych. Po pierwsze, spotykamy dwójkę zniszczonych psychicznie ludzi, a nie, jak zazwyczaj, dziewczynę po przejściach i księcia z bajki. Tristan z pewnością księciem nie jest i wielokrotnie to udowodnił. Dodatkowo pojawia się tu wiele różnorodnych postaci, z których każda ma swój własny charakter i indywidualne podejście do świata. Zachowanie każdego z nich wydaje się nam oczywiste, bo przecież tacy właśnie są, tak powinni się zachować. Autorka delikatnie zarysowała także motyw tego, jak ważne jest dla nas to, co myślą o nas inni ludzie. Ten temat rzeczywiście może dotknąć odbiorcy, który zaczyna się zastanawiać, ile poświęcił, albo z czego byłby w stanie zrezygnować, żeby przypodobać się czy wypaść dobrze w oczach obcych i kompletnie nic nieznaczących osób.

Proces tworzenia zakładki: TUTAJ


Ale o co chodzi ze sprzecznymi emocjami, o których wspomniałam? Tak jak mówiłam, na początku nie rozumiałam postaci, nieco odrzucały mnie seks-relacje i szczegółowe sceny erotyczne, które przewiały się dość często i okazują się istotnym elementem fabuły. Poza tym, rozbudowałabym trochę moment kulminacyjny powieści. Jej ostatnie strony to wiele ważnych i emocjonujących wydarzeń mających swe miejsce w krótkim czasie. Z chęcią przedłużyłabym te fragmenty, bo nagle zebraliśmy wszystkie puzzle i było już po wszystkim. Ciekawą refleksją, jaka przyszła mi do głowy po zakończeniu lektury, jest fakt, że patrząc na Powietrze z perspektywy całości, ostatnie rozdziały są skonstruowane na zasadzie szybko-dużo-wow, i w porównaniu z nimi poprzednie strony można by nazwać nudnymi i monotonnymi. Jednak czytając, nie odczuwałam nudy nawet przez chwilę, płynęłam przez powieść, miałam wrażenie, że oglądam film. Może to dzięki świetnie wykreowanym bohaterom? Może się starzeję, bo ta historia przypadła mi do gustu (i mniej nudziła), niż uwielbiany przez wszystkich Promyczek.

Czasami złamane serce potrzebowało torebki z gównem i odrobiny ognia.

Wracając do moich oczekiwań, które snułam przed przystąpieniem do lektury: okazało się, że Powietrze, którym oddycha nie do końca jest powieścią dla młodzieży. W kolejnych rozdziałach pojawia się sporo przekleństw i żartów na tle seksualnym, ale także wiele scen erotycznych. To, a także poruszona tu tematyka strat sprawia, że tę lekturę chciałabym polecić, nie tylko, ale przede wszystkim, osobom dojrzałym. Osobom, które były już zakochane zarówno szczęśliwie, jak i nie do końca, tym, którzy stracili coś cennego i wiedzą, jak wiele cierpień może dostarczyć życie. Tym, którzy zdają sobie sprawię, ile człowiek jest w stanie zrobić, by towarzyszącego mu cierpienia się pozbyć lub zawczasu go ominąć. Powietrze, którym oddycha jest książką z przesłaniem, która nie dołuje, ale daje nadzieję. Jeżeli jednak nie czujecie, byście należeli do wyżej opisanej grupy, ale podobały Wam się takie powieści jak Ugly Love, Dziesięć Płytkich Oddechów czy Bez Słów, to i tę Wam gorąco polecam.

Powietrze, którym oddycha / Brittany C. Cherry | RECENZJA KSIĄŻKI Powietrze, którym oddycha / Brittany C. Cherry | RECENZJA KSIĄŻKI Reviewed by Martha Oakiss on piątek, lipca 29, 2016 Rating: 5