Wyprawa w zimowe zaspy...


Witaj, młody człowieku. Widzę, że jesteś już gotowy na wyprawę. Masz ciepłą kurtkę? Jakieś rakiety na buty, by łatwiej było Ci brnąć przez śnieg? Łuk, nóż, cokolwiek do obrony przed groźną zwierzyną? Świetnie. Zaraz zaczynamy więc podróż. Ale, zanim wyruszymy, muszę Cię ostrzec i powiedzieć o kilku ważnych rzeczach…


ŚWIAT
Mówią, że jesteśmy tu po jakiejś apokalipsie. Po Upadku. Ja tam nie wiem, żyję to żyję, nie interesuje mnie, co doprowadziło tych przed nami do zagłady. Widocznie byli sobie winni. A my będziemy się pilnować.
Pamiętaj, świat jest mroźny i okrutny. Wszędzie leży śnieg i wystarczy jeden nieostrożny krok, by zapaść się w nim po pachwinę. Zdarzają się też zamiecie i jeśli szybko nie znajdziesz wtedy schronienia, nikt nie wykopie Twojego ciała spod zasp. Ale musisz się poświęcić, bo inaczej nie przeżyje Twoja rodzina – ani nawet Ty sam.  Potrzebne jest mięso. Poluj więc na niedźwiedzie lub foki. Czasem nawet na szczury, które, same chcąc żyć, nie zawahają się skoczyć Ci do twarzy i wydrapać oczu. Bądź sprytny, szybki i uważny, bo inaczej nie przetrwasz długo.

ZAGROŻENIA
Pomijam już mróz, zawieruchy i dziką zwierzynę. Jest tu coś jeszcze gorszego. Świetliki. Tak na to mówimy. Wiemy tylko, że mają coś wspólnego z Lucyferem. Jeśli światła Cię dorwą, to Twoją duszę opęta diabeł. Nasz kapłan próbuje pomóc egzorcyzmami, ale nie zawsze się udaje. Wielu już zginęło. Niektórzy myślą, że to tylko jakieś prastare zabobony, że zachowujemy się jak nasi przodkowie.
Ale my wiemy.
Widzimy.
Piekło istnieje, a Lucyfer coraz częściej wkracza do naszego świata.

KOMPANI
Znam kogoś, kto żyje w tym świecie. Nastoletni Kacper. Dopiero co upolował swojego pierwszego szczura. Powiedział mi w tajemnicy, że ma dość tego miasta, że chce się stąd wyrwać i zobaczyć wielką przestrzeń.
Udało mu się. Wyrwał się. Ale nie wiem, co się z nim stało. Nasz kontakt się urwał. Może dopadły go Świetliki, a teraz, biedaczysko, leży gdzieś w zaspie, poobgryzany przez zwierzynę. Ale jeśli Lucyfer się nim zajął, to dobrze, że chłopak nie wrócił. Sprowadził by tylko na nas dodatkowe problemy, których i tak mamy w zapasie.

OSTATNIE RADY
Wiesz, co Ci powiem? Dopóki nie zgasną gwiazdy, masz jeszcze szansę na przygodę, ale i na szybką i bolesną stratę życia. Jeśli nie straszne są Ci wizja postapokaliptycznego świata, śnieg, krew, umieranie i potwory czające się w zaspach, jeśli jesteś gotowy na przygodę wśród tych, dla których religia i plemienne wierzenia są mottem życiowym, to nie mamy co tu siedzieć i gadać. Czas ruszać.


To i jeszcze więcej w książce „Dopóki nie zgasną gwiazdy” Piotra Patykiewicza, za której możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu SQN
 


Dopóki nie zgasną gwiazdy
Piotr Patykiewicz
Wydawnictwo SQN
400 stron

Data premiery: 3.06.2015
Wyprawa w zimowe zaspy... Wyprawa w zimowe zaspy... Reviewed by Martha Oakiss on niedziela, czerwca 14, 2015 Rating: 5