Wakacyjny relaks... Ktoś mnie pokocha


W czasie zimy recenzowałam dla Was Podaruj mi miłość czyli 12 świątecznych opowiadań zebranych przez Stephanie Perkins. Dziś mam dla Was wersję wakacyjną i Ktoś mnie pokocha, czyli 12 wakacyjnych opowiadań napisanych przez topowych autorów literatury młodzieżowej, takich jak Cassandra Clare, Veronica Roth czy Leigh Bardugo.



Nie będę ukrywać, że zbiory opowiadań to nie do końca moja bajka. Zawsze, gdy zaczynam się wciągać i zapamiętywać imiona, kończy się jedna historia i zaczyna całkiem nowa. To jednak naprawdę dobry sposób na odstresowanie, kiedy w wolnych chwilach możemy sięgnąć po pozycję tego typu i zapoznać się z 30 stronami czegoś relaksującego i wakacyjnego, tak jak w tym wypadku. Nie będę też opowiadać Wam o każdym opowiadaniu, bo przy tak krótkich formach nietrudno o spoiler. Wystarczy Wam wiedzieć, że to typowo młodzieżowe historie z romansem, życiowymi perypetiami i ciepłą pogodą w tle.

Miłość potrafi być dziwna i smutna. Trudno czasami zrozumieć, dlaczego w różnych momentach swojego życia pędzimy w stronę jednych ludzi, a uciekamy przed innymi. Dlaczego tak bardzo szukamy tego, za czym tęsknimy, a potem tak szybko umykamy, gdy to znajdziemy.

O ile w Podaruj mi miłość ewidentnie było czuć ducha świąt w każdym opowiadaniu, tak tu wakacje są tłem do wszystkich wydarzeń. Dobrze wiemy, że każdy wakacje spędza w innym miejscu i w inny sposób. Jedni wyjeżdżają nad morze, inni znajdują wakacyjną pracę jak w drugiej części High school musical. I taka różnorodność pojawia się w tych opowiadaniach. Jeżeli miałabym ocenić całość tego zbioru i porównać z zimowym wydaniem, to w Podaruj mi miłość mniej lub bardziej podobały mi się wszystkie opowiadania. Tu natomiast znalazło się kilka, które nie przypadło mi do gustu, ale jednocześnie było kilka, które spodobały mi się bardzo-bardzo i na pewno zostaną mi w pamięci na dłużej. Do tego pojawiły się tutaj polskie akcenty!

Zbierz wystarczająco dużo blizn, a dostaniesz całą dodatkową warstwę skóry i to za darmo.

Podobało mi się Silk Pleasure Francesci Lia Block - chyba na faktach autentycznych życia autorki, podobała mi się Bezwładność Veronici Roth i chyba zaznaczę, że podobała mi się bardziej niż jej Niezgodna, Tysiąc powodów, dla których mogło nam się nie udać Jennifer Smith, której udało się mnie zaskoczyć i jej historia mogłaby stanowić bardzo dobrą samodzielną powieść oraz Byle nie miłość Jona Skovrona i w tym opowiadaniu totalnie się zakochałam i od razu zaczęłam poszukiwać innych książek jego autorstwa.

Miłość to najgorsza rzecz, jaka może się przydarzyć mężczyźnie. Z każdego robi idiotę.

Ja osobiście jestem zadowolona, że spędziłam czas przy tej cegiełce, pewnie wrócę do trzech czy czterech opowiadań, które najbardziej mi się spodobały, a Wam mogę z czystym sumieniem polecić tę pozycję. Myślę, że to może być także dobra książka dla tych, którzy ogólnie nie przepadają za czytaniem, a w wakacje, kiedy będzie się odpoczywać od szkoły i leniuchować, to taka krótka opowiastka może być fajnym sposobem na odreagowanie i urozmaicenie nudnego leżenia na plaży. Do tego mamy okazję poznać nowych, nieznanych dotąd autorów, w których rozwój kariery będziemy śledzić. Ja tu takich poznałam i już planuję zapoznać się dokładniej z ich twórczością.


A czy Ty planujesz jakieś szalone wakacje?

Dostępna jest także WERSJA VIDEO tej recenzji


Wakacyjny relaks... Ktoś mnie pokocha Wakacyjny relaks... Ktoś mnie pokocha Reviewed by Martha Oakiss on niedziela, czerwca 19, 2016 Rating: 5