Pyrrusowe zwycięstwo... "Niezwyciężona. Pojedynek" / Marie Rutkoski


Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, co może powstać z połączenia romansu, historii i dystopii oraz szczypty polityki i bardzo znanego powiedzenia - to mam dla Was odpowiedź.


Kestrel jest młodziutką Valorianką, córką generała, cieszącą się wielkim pałacem, służbą i przywilejami. Co prawda nie może ruszyć się bez eskorty, ale ma to też swoje zalety - tak dobrze urodzona panienka nie musi nosić ciężkich zakupów, które sobie zafundowała. Kestrel żyje pod kloszem zdyscyplinowanego ojca, ale zdarzają się jej drobne wybryki. Gdy pewnego dnia trafia na targ niewolników i dostrzega w jednym z wystawionych na sprzedaż Herrańczyków coś niezwykłego, postanawia wylicytować go za niemałą fortunę. Jeszcze nie rozumie tego magnetycznego przyciągania, ale już wkrótce dotrze do niej, jak wielki błąd popełniła...

Nie będziemy rozmawiać o tym, że choć bardzo lubisz wygrywać, robisz wszystko, żeby z kretesem przegrać.

Oryginalny tytuł The Winner's Curse nawiązuje do klątwy zwycięzcy, czy też pyrrusowego zwycięstwa. To pojęcie funkcjonuje głównie w świecie ekonomów, kiedy ktoś płaci za zwycięstwo więcej, niżby było ono warte. Marie Rutkoski postanowiła zabawić się tym zjawiskiem i jako cenę poniesioną za wygraną podstawiła emocje - miłość zarówno do człowieka, jak i do ojczyzny. Główna bohaterka, Kestrel, staje przed trudnym wyborem. Czego by nie wybrała, zawsze, gdy wygra, jednocześnie poniesie klęskę. Musi zdecydować, na którym polu chce odnieść sukces, skazując tym samym na porażkę drugą część swego serca.

Bohaterów powieści jestem skłonna nazwać nietuzinkowymi. Kestrel to prawdziwy strateg zauważający odpowiednie własności i umiejący dostosować się do danej sytuacji, by osiągnąć zysk. Kowal natomiast, czyli zakupiony przez dziewczynę niewolnik, również ukrywa coś za pazuchą. Jego charakteru nie możemy do końca i jednoznacznie określić. Okazuje się być chłopakiem niczym podkowa, która musi się nagiąć, dostosować, a po zakuciu stać się niewidoczna.


Warto również wspomnieć o pięknym wydaniu tej powieści. Sama okładka i suknia określają nam tajemniczy, wiktoriański klimat. Na kilku stronach wewnątrz odwrócono kontrast biel-czerń, a na marginesach pięknie widnieje przekręcona numeracja stron i nazwisko autorki. Dawno nie widziałam książki tak oryginalnie wydanej, która swym zewnętrznym jestestwem wręcz zmusza nas do lektury.

Czyż nie na tym właśnie polegają opowieści? Na zamienianiu prawdy w kłamstwo i kłamstwa w prawdę?

Pojedynek okazał się bardzo dobrą powieścią, choć spodziewałam się po niej zupełnie innego klimatu. Biorąc pod uwagę, że książka kwalifikowana jest jako dystopia, oczekiwałam wielu elementów fantastyki lub chociaż wynalazków. Tymczasem mamy raczej do czynienia z czymś na kształt wizji przeszłości, z wymyślonym przez autorkę światem opierającym się na czasach wiktoriańskich, bufiastych sukniach, politycznych plotkach, intrygach i zdradach. Mimo wszystko historia sama w sobie jest ciekawa, wciągająca i bardzo zgrabnie skonstruowana, a motyw zwycięstwa osiągniętego zbyt wieloma stratami dodaje całości smaczku i tajemnicy.

Tekst przygotowany dzięki wydawnictwu Feeria Young
Zainteresowany książką? Zapraszam do zakupu
TUTAJ
Pyrrusowe zwycięstwo... "Niezwyciężona. Pojedynek" / Marie Rutkoski Pyrrusowe zwycięstwo... "Niezwyciężona. Pojedynek" / Marie Rutkoski Reviewed by Martha Oakiss on wtorek, listopada 24, 2015 Rating: 5