Trylogia Grisza - Leigh Bardugo / bez spoilerów / + KONKURS



Dziś zanurzymy się wspólnie w niebezpieczny świat pełen magii i posługującej się nią rasy Griszów. Świat opanowany przez groźne stworzenia i tych, którzy chcą nim władać na własnych zasadach stoi przed nami otworem.


W takim świecie żyje Alina, sierota i kartografka, która pewnego dnia zostaje zaatakowana przez stado skrzydlatych potworów. Chcąc uratować swojego przyjaciela odkrywa, że posiada nadnaturalne moce. A gdzieś w cieniu Fałdy kryje się człowiek, który będzie chciał wykorzystać ją do swych niecnych celów…

Musicie wiedzieć, że trylogia Grisza jest debiutem literackim Leigh Bardugo, ale tak zaskakująco dobrym! Autorka stworzyła magiczny świat, którego fragmenty możemy ujrzeć na mapach wewnątrz powieści, wymyśliła niespotykaną nigdzie wcześniej rasę Griszów, która rządzi się swoimi prawami, swoją hierarchią, w której występują różnorodne rodzaje mocy od panowania nad powietrzem, po zwalnianie czyjegoś tętna aż do całkowitej śmierci. A żeby tego jeszcze było mało, to stworzyła nowy język ravczański, stanowiący połączenie rosyjskiego i mongolskiego. Przyznam, że chyba ten język jest zarazem największym minusem serii, bowiem momentami przytłaczała mnie ilość obcych słów, co utrudniało zapamiętanie niektórych faktów.



Więcej zdjęć na INSTAGRAMIE
Każdy tom to ciąg dalszy tej samej historii, utrzymany jednak w nieco odmiennym klimacie. Cień i kość jest trudnym wstępem do serii, w którym możemy poczuć się zasypani nazewnictwem i ilością informacji. Warto jednak to przetrwać, bo już w Szturmie i Gromie spotkamy nowe postacie, które dodadzą smaczku całej historii i wśród których, tak jak ja, znajdziecie swego ukochanego. Ale najlepsze jest zwieńczenie całej trylogii, czyli Ruina i Rewolta, która przez całe czterysta stron utrzymuje emocjonujący poziom i wciąż zaskakuje nowymi odkryciami i zwrotami akcji. Tu się płacze, tu przeżywa, tu traci oddech i obiecuje się „Bardugo, znajdę cię i zamorduję!”. Przynajmniej ja tak miałam.


Dodatkowo w tej trylogii mamy do czynienia z ciekawą konstrukcją głównej bohaterki. Alina nie jest ani nieśmiałą szarą myszką, ani bohaterką poświęcającą się dla ojczyzny. To dziewczyna, która zmienia się na przestrzeni tomów i odbija w sobie prawdę każdego z nas. Wizja tego, jak to potrafimy być pokorni, a jednocześnie waleczni, ale też co zmienia w nas władza czy kolejne osiągnięcia. Leigh doskonale pokazała prawdziwość stwierdzenia, że niektórym wystarczy dać palec, by wzięli całą rękę, a główna bohaterka dzięki temu nie jest bladą, monotonną postacią.

Jeżeli gustujecie w powieściach fantasy z paskudnymi potworami, śmiercią czającą się za każdym rogiem oraz miłością, której możecie pozazdrościć głównej bohaterce (a potem przeżywać zakończenie i wyklinać autorkę pod niebiosa), to jak najbardziej polecam Wam serię Grisza. Może nie jest idealna i przetrwanie pierwszego tomu sprawia wielu z nas trudności, ale wiedzcie, że warto – dla tego, co wydarzy się później.



--------------------------------
A jeżeli macie ochotę zdobyć całą trylogię, to w poniższym filmiku, oprócz recenzji serii, czeka na Was konkurs!

Trylogia Grisza - Leigh Bardugo / bez spoilerów / + KONKURS Trylogia Grisza - Leigh Bardugo / bez spoilerów / + KONKURS Reviewed by Martha Oakiss on niedziela, listopada 29, 2015 Rating: 5