A kości zmienią się w popiół... "Miasto Popiołów" | Cassandra Clare


Strzeż się. Kiedy zapadnie zmrok, na ulice wyjdą demony, wilkołaki, wampiry, faerie i magowie. A między nimi skradają się Nocni Łowcy...


Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z Darami Anioła wiedziałam mniej więcej, na czym staję. Byłam już po seansie tak zmieszanego przez wszystkich z błotem filmu, z którym mnie łączą jednak miłe wspomnienia. W głowie zdążyłam już ułożyć sobie obraz bohaterów, który szybko został zniszczony przez serial Shadowhunters od stacji ABC. Mimo że zakończyłam go na drugim odcinku, niesmak i wizja napakowanego, sztywnego Jace'a pozostały co, mam wrażenie, odbiło się na moim odbiorze Miasta Popiołów.

Macie jakieś runy?
A może nawet o tym nie wiecie?
A może macie Wzrok?
Tom drugi bestsellera New York Timesa Dary Anioła od Cassandry Clare to ciąg dalszy przygód nastoletniej Clary, której życie pewnego dnia diametralnie się zmienia. Wraz z sarkastycznym Jacem, piękną Isabelle i cichym Alecem, wkracza w świat Nocnych Łowców polujących na demony. Kiedy przyjdzie im zmierzyć się z Valentinem, najgroźniejszym członkiem Kręgu, a prawda o przeszłości Clary wyjdzie na jaw, nic już nie będzie takie samo...

Być może podłożę się Wam pod nóż, ale czytając Miasto Popiołów starałam się mieć przed oczami obsadę filmową, do której, chcąc nie chcąc, już się przyzwyczaiłam. Może nie była idealna, ale wystarczyło, by w mojej głowie pojawił się serialowy Jace i od razu traciłam ochotę na lekturę. Zapewne pod drugi nóż podłożę się przyznając, że shippuję Clary i Simona. I całkiem możliwe, że to ponownie wina Sherwooda, że nawet cięty język Jace'a, choć rozśmieszał, nie do końca mnie przekonywał. Nie przeczę jednak - sytuacja może ulec zmianie.

Co do wydarzeń w drugim tomie tej serii zdecydowanie na prowadzenie wysuwa się Malec, który chyba na wieki będzie moim OTP. Nie ważne, co by się działo, jakie potwory nie atakowałyby naszych bohaterów, ja zawsze zwracałam uwagę na ten duet, ich spojrzenia i ukrywane sekrety. Bo choć działo się wiele, nie czułam dreszczyku emocji. Może być to spowodowane faktem, że Miasto Kości czytałam niemal rok temu i odzwyczaiłam się od świata Nocnych Łowców. Naprawdę zainteresował mnie wątek Mai-wilkołaczycy, biednego Simona, tajemniczej Inkwizytorki, pourywanych zdań, które co i rusz ktoś z siebie wyduszał, dostarczając nam kolejnej zagwozdki - czyli tak naprawdę wszystkie pojawiające się na kartach tej powieści, a jednak mam wrażenie, że pierwszy tom spodobał mi się bardziej.

Podobno na trylogiach ciąży fatum "drugiego tomu", który zawsze wypada najgorzej na tle całej trójki - a przecież seria Dary Anioła miała być właśnie trylogią. Będę więc kontynuować lekturę, by móc potwierdzić to zjawisko również u Cassandry Clare. Miasto Szkła już otwiera przede mną swoje szklane oblicze i czeka, by przyjąć mnie w swoje skromne progi.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Klucznik: Ona&On (ogniste uczucia na okładce) *
* Klucznik: Love is in the air (z romansem) *
* Klucznik: Czasoumilacz (wreszcie nie egzemplarz recenzencki, tylko coś, na co od dawna mam ochotę!) *
* Czytam Opasłe Tomiska (448 stron) *



Zobacz także:
* Miasto Kości / Cassandra Clare *
* Shadowhunters - wrażenia po pierwszym odcinku *
* Upadli / Lauren Kate *
A kości zmienią się w popiół... "Miasto Popiołów" | Cassandra Clare A kości zmienią się w popiół... "Miasto Popiołów" | Cassandra Clare Reviewed by Martha Oakiss on piątek, lutego 05, 2016 Rating: 5