Przeżyj to lepiej z "Książką do przeżycia"

Zapewne słowo "kreatywność" w kontekście literatury kojarzy Wam się ze wszelkimi publikacjami opartymi na destrukcji oraz skierowanymi głównie do młodzieży. Coraz częściej jednak na naszym rynku pojawiają się twórcze twory w formach dziennika, pozwalające na zapisanie swoich różnych przemyśleń i emocji - i na uwolnienie ich po latach jako wspomnień.


Tym razem książka do zniszczenia kolorowania przeżycia. Co więcej, to książka dla dorosłych - dla tych, którzy już swoje przeżyli, z większościami zjawisk się zetknęli, wiedzą, jak zbudowany jest świat, ale nie zdają sobie sprawy, jak to wszystko na nich działa. Dla osób, które w wirze pracy gubią cząstkę własnego "ja" i trzeba im pomóc się do niej dokopać. To materiał skłaniający do refleksji, pomagający w uświadomieniu sobie pewnych spraw dotyczących naszych celów, marzeń i przekonań; dotykających przyjaźni i rodziny, wskazujący popełniane przez nas błędy. A, jeżeli chcemy, dostrzeżemy także wskazówki na poprawę.


Autor, Tom Chatfield, brytyjski (♥) pisarz i felietonista BBC (♥), znajduje jeden główny powód, dla którego potrzebujemy tej publikacji - media. Nie ukrywajmy, jesteśmy ludźmi uzależnionymi od internetu, portali społecznościowych, tweetów, SMSów i e-maili. Wydaje się, że nasze życie dzięki tym technologiom staje się prostsze. Może. Ale jak wiele wirusowego, tłustego jedzenia trafia przez to do naszych głów? Jak bardzo jesteśmy kontrolowani i manipulowani, tracąc przez to władzę nad własnym życiem? A życie trzeba przeżyć. To właśnie chce nam dać autor - władzę nad swoimi myślami, losem, przyszłością, kontrolę nad czasem i tym, co robimy. Wbrew pozorom to książka dla osób kochających technologię i zmiany statusów na facebooku. Po to powstała. By uświadomić, że w pewnym momencie przestaliśmy myśleć.


Do Książki do przeżycia podchodziłam sceptycznie. Po próbie wypełnienia kilku stron, po towarzyszącym temu dziwnym uczuciu w żołądku, doszłam do wniosku, że to naprawdę działa. Zapewne nie na wszystkich w takim samym stopniu, ale jeśli ktoś jest wystarczająco dojrzały, jeżeli wiele przeszedł i w jego życiu świat wielokrotnie przybierał czarne barwy, to ten dziennik uświadomi, pomoże odetchnąć z ulgą, uwolni pewne tamy i zmieni sposób, w jaki patrzy się na otoczenie. Nie tylko ze względów technologicznych, które w pewnym momencie schodzą na dalszy plan. Liczy się tylko to, co było, jest i będzie, z naciskiem na przyszłość, którą usilnie zechcemy zmienić, zaprojektować na nowo. Z Książką do przeżycia polecam zaszyć się gdzieś w kącie, w samotności, bez telefonu - i uwolnić kłębiące się w nas emocje.


Life This Book

CZY INTERESUJE CIĘ...




Przeżyj to lepiej z "Książką do przeżycia" Przeżyj to lepiej z "Książką do przeżycia" Reviewed by Martha Oakiss on sobota, marca 12, 2016 Rating: 5