Trudny los królowej po Inwazji na Tearling | Erika Johansen


Zaczęło się od Królowej Tearlingu, w której zakochałam się wbrew rozsądkowi, którą pokochałam mimo wytykanych przez innych wad i takich aspektów powieści, jakie zazwyczaj mnie odrzucają. Od razu po zakończeniu lektury sięgnęłam więc po jej kontynuację, Inwazję na Tearling.



W pierwszym tomie spotkaliśmy młodziutką Kelsea, której nagle przyszło zasiąść na tronie. Jak się okazuje, rządzenie państwem i krycie się przed królobójcami nie należy do najłatwiejszych nawet (a może właśnie dlatego), gdy wokół unosi się tajemnicza mgiełka magii. Kelsea zmienia się ze strony na stronę, dorasta, nabiera coraz to nowych cech despotycznej i nieugiętej władczyni, co odbija się na całym królestwie. Kto wie, do czego będzie skłonna się jeszcze posunąć?
Erika Johansen zaskakuje kreacją głównej bohaterki i zmianami w niej zachodzącymi. Autorka zdecydowała się obudzić w tej postaci bezwzględną królową, namawiać ją do czynów bez wątpienia nie uważanych przez czytelnika za chwalebne, takich, z którymi nigdy nie kojarzylibyśmy głównych bohaterów książek dla młodzieży. Pani Johansen złamała pewien schemat nie idealizując najważniejszej postaci w powieści, nie tworząc wzoru do naśladowania, a wręcz przeciwnie, wskazując, jak na człowieka działa władza i możliwość spełniania ukrytych marzeń czy pragnień.


Ból obezwładnia tylko słabych.

Jeżeli jednak w Królowej Tearlingu było coś, co uważaliście za wadę, tu to uczucie może przybrać na sile. Inwazja jest bowiem godną, bardzo zbliżoną do poprzedniczki kontynuacją, w której znajdziemy wszystko, co Erika dostarczyła nam ostatnio, ale w jeszcze większej dawce. Wciąż będziemy spotykać się z intrygami politycznymi, wojnami czy poświęceniami i - muszę to zaznaczyć - brutalnymi scenami przepełnionymi krwią, seksem i cierpieniem. Nie jestem więc w stanie zakwalifikować tej powieści jako Young Adult, co dzieje się dość często. Do wspomnianej wyżej polityki dochodzi duże znaczenie religii, a poszczególne wydarzenia sprawiają, że w naszych umysłach budzą się dziwne myśli i chwila konsternacji: czytamy o czasach średniowiecza, naszej przeszłości? Całkiem wymyślonym przez autorkę świecie? A może tak właśnie będzie wyglądała nasza przyszłość?


Czasami odpowiedź na pytanie o przyszłość leży w przeszłości.

Inwazja na Tearling jeszcze bardziej wzmacnia uczucia i emocje, które wytworzyła w nas Królowa. Zaskakuje - może nie fabularnie, ale metamorfozami postaci, intrygami i nagłymi zmianami frontu. Wprowadza nowych bohaterów, którzy dopiero z czasem zaczynają łączyć się nam z całą historią odkrywając przeszłość i rzucając nowe światło na dotychczasowe niejasności. I buduje w nas niepokój. Niepokój tym, co może się wydarzyć, co stanie się w tomie trzecim, w The Fate of The Tearling, bo w głębi serca czuję, że to nie będzie zakończenie, jakie występuje w większości serii.

The Invasion of The Tearling

ZOBACZ TAKŻE:
* Czerwoną i krwistą królową
* Szklany i kruchy tron
* Pyrrusowe zwycięstwo w pojedynku

Trudny los królowej po Inwazji na Tearling | Erika Johansen Trudny los królowej po Inwazji na Tearling | Erika Johansen Reviewed by Martha Oakiss on środa, marca 30, 2016 Rating: 5