Ćma atakuje w "Zdradzie" | Marie Rutkoski


Zdrada, czyli The Winner's Crime, w pierwotnej wersji miała nosić tytuł Zbrodnia. Zmiana wydaje się zaiste uzasadniona, bo zdrad będzie tu co nie miara.


Gdy na kanałach zagranicznych booktuberów ujrzałam piękne okładki z bufiastymi sukniami i usłyszałam piski zachwytów wiedziałam, że serię Niezwyciężona będę musiała zdobyć. Po Pojedynku spodziewałam się fantasy, otrzymałam jednak coś na kształt młodzieżowej powieści historycznej. Wiedziałam więc, czego mogę oczekiwać po kontynuacji, chociaż... Nie. Przy Marie Rutkoski niczego nie można być pewnym.

Czasami podarunek jest sposobem na pokazanie innym, że ktoś należy do niego.
Kestrel jest córką generała ludu Valorian. Wymaga się od niej, by została godnym dowódcą i, być może, przyszłym władcą. Po tym, jak kupuje na targu Arina, niewolnika, jej życie diametralnie się zmienia. Na jaw wychodzą ciemne sekrety królestwa...

Nie jestem wielką fanką powieści historycznych i historii samej w sobie. Ten fakt niezwykle przeszkadza mi w prawidłowym i racjonalnym ocenieniu tej powieści. Nie do końca podzielam wszystkie zachwyty, ale tylko dlatego, że nie potrafię zaaklimatyzować się w średniowieczno-podobnych klimatach. Początek historii sprawiał mi więc nie lada problem. Dopiero z czasem zaczęłam się wciągać w fabułę, skupiłam się na intrygach, co pozwoliło mi całkowicie zatracić się w książce.


W Zdradzie akcja zwalnia, skupiamy się głównie na budowaniu intryg, planowaniu i podejmowaniu decyzji. Wbrew pozorom ma to swoje plusy, bowiem sprawiło, że dokładniej przyjrzeliśmy się poszczególnym postaciom. Dostrzegamy inteligencję Kestrel i Arina, ich spostrzegawczość czy logiczne myślenie. Okazują się być świetnymi aktorami, grają swe role przed innymi i przed samym sobą tak dobrze, że sami przestają zauważać, gdzie kończy się rola, a zaczyna prawda. Dodatkowo zgłębiliśmy charakterystykę postaci, które nigdy nie rzucały się na pierwszy plan, lecz teraz zauważamy, jak ważną rolę odgrywają w całej powieści. Władcy, generał, imperator - to na nich opiera się ten tom, więc intrygom politycznym i tytułowym zdradom (czy też zbrodniom) nie będzie końca. Jako smaczek pojawią się nowe postaci, w tym takie, których wyjątkowo polubiłam i mam nadzieję, że w trzecim i ostatnim tomie tej serii będę miała możliwość spędzić z nimi jeszcze więcej czasu.

Co warto zaznaczyć mówiąc o tej serii, to kwestia braku romansu. W zasadzie jest on obecny, ale zarazem tak delikatny, tak subtelny, że ów zakazane uczucie można jedynie wyczuć czytając między wierszami. Marie Rutkoski na pewno nie ma zamiaru zarzucać nas licznymi scenami pocałunków. Ważniejsze dla niej staje się mieszanie nam w głowach i pobudzanie emocji czytelnika, zmyślnie projektuje intrygi i pułapki, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć i nie wiemy, kto tak naprawdę stoi po stronie dobra. Wielokrotnie trafiamy na fragmenty, które mogłyby stać się punktem kulminacyjnym, mogłyby zmienić bieg całej historii, ale akurat wprowadzony był w złym momencie, miejscu lub czasie, w towarzystwie nie tych osób, co trzeba, w niekorzystnych okolicznościach, w których ktoś podsłuchiwał lub w głównych bohaterach budzili się aktorzy. A nam ciśnienie skacze, bo supeł, który można było szybko rozwiązać delikatnie pociągając za jedną z nici, plącze się jeszcze bardziej i teraz z impasu nie da się wyjść bez użycia nożyczek.

Czasem myślisz, że bardzo czegoś potrzebujesz, a tak naprawdę powinieneś pozwolić temu odejść.
Zdrada to kontynuacja utrzymująca poziom pierwszego tomu. Mimo zwolnienia akcji dostarcza nam równie ciekawych informacji, zagadek dla naszych szarych komórek. Ostatnie rozdziały robią na czytelniku wrażenie jeszcze większe, niż to było w Pojedynku. Paraliżuje, odbiera głos i zmusza do zajrzenia do poprzednich stron - bo przecież jak to, bo nie możliwe, bo nie mogłam nie zauważyć tego wcześniej. Czuję, że trzeci tom, The Winner's Kiss, rozpłata moje serce na cienkie plastry. Bo, skoro powieść z wątkami historycznymi, bez odrobiny nadnaturalnej magii, jest w stanie wywołać we mnie tak silne emocje, to jest to wystarczający sygnał, by podnieść jej ocenę i uznać za wyjątkową.


The Winner's Crime

Książkę możesz zakupić TUTAJ
Wyzwania:
* Klucznik: czytana w łóżku, trafny wybór, tygiel gatunkowy *
* Czytam opasłe tomiska: 408 stron *

Zobacz także:
* Zamknij oczy. Tego światła nie zobaczysz *
* Witajcie ponownie w Sajonie *
* Każdy może zdradzić każdego *

Ćma atakuje w "Zdradzie" | Marie Rutkoski Ćma atakuje w "Zdradzie" | Marie Rutkoski Reviewed by Martha Oakiss on niedziela, marca 20, 2016 Rating: 5