Książkowo-serialowy marzec i kwiecień (Wrap Up + TBR)


Marzec i święta już za nami. Czas więc sprawdzić, co się działo i czy czas ten był owocny w czytanie książek i oglądanie seriali.



Marzec wypadł całkiem znośnie czytelniczo. Udało mi się przeczytać 7 książek, i to wcale nie najcieńszych, dodatkowo znalazło się tu kilka cudownych perełek i egzemplarzy przedpremierowych. Dzięki temu marzec zakończyłam z uśmiechem na twarzy.
1. Miesiąc rozpoczęłam ze Wszystkimi Zmysłami, czyli z pierwszym tomem nowej serii new adult. Początek okazał się naprawdę mocny, siłą powstrzymywałam się od płaczu. Potem jednak wkroczył typowy schemat tego gatunku, jednak i tak była niezła i polecam fanom takich historii.
2. Następnie, przedpremierowo, sięgnęłam po Bez Słów Mii Sheridan. Kolejna powieść new adult, nieco zaskakująca, w ciekawy sposób łamiąca, a wręcz odwracająca schemat szara myszka - silny facet. Jeden aspekt robi tu szczególne wrażenie, ale o nim nie wspomnę :)
3. Kolejna przedpremierowa powieść to Ugly Love od Colleen Hoover. Spodziewałam się czegoś a'la 50 twarzy Grey'a, ale niezwykle miło się rozczarowałam. Przygotowałam też post specjalny - podkradłam CV głównego bohatera.
4. Wreszcie sięgnęłam po Pryncypium Melissy Darwood, które okazało się pozytywnie trudne. Początek był wyjątkowo ciężki, więc autorce należą się podwójne brawa, że stworzyła coś, z czym do tej pory się nie spotkaliśmy. Co więcej, autorce wreszcie się udało i już pracuje nad wersją papierową.
5. Przyszła kolej na Zdradę Marie Rutkoski, czyli drugi tom serii Niezwyciężona. Po Pojedynku spodziewałam się magii, której nie dostałam. Wiedziałam więc, że w kontynuacji będzie rządziła historia. Ten tom utrzymał poziom poprzedniczki, ale czuję, że to w trzecim się zakocham.
6 i 7. To dwa tomy od Eriki Johansen, czyli Królowa Tearlingu, na którą polowałam od dawna, oraz przedpremierowo Inwazja na Tearling. Prawda jest taka, że tak opowieść jest tak przepełniona historią. polityką i brutalnością, że kompletnie nie powinna mi się spodobać. Więc dlaczego się w niej zakochałam?

A że w tym miesiącu tak dużo mówiłam o new adult, to przypominam także o Łańcuszkowych Rekomendacjach. W kwietniu w Polsce pojawi się Colleen Hoover, jeżeli więc lubicie jej twórczość, to chętnie polecę Wam kilka nowych pozycji do przeczytania.





Marzec, tak jak i luty, stał pod znakiem Doctora Who. Obejrzałam cały ósmy sezon, ale, nie ukrywam, dość długo zajęło mi przyzwyczajenie się do Petera Capladiego w roli Doctora. Każdy wypowiadany przez niego tekst, każdy ruch sprawiał, że miałam przed oczami Matta Smitha. To w końcu od niego zaczęła się moja miłość do tego charyzmatycznego doktorka, więc tęsknię za nim, ale także za Amy i Rorym. To od nich, w moim wypadku, wszystko się zaczęło, więc ich obrazy wciąż będę miała gdzieś z tyłu głowy na myśl o tym serialu.


Po Waszych licznych poleceniach sięgnęłam również po serial How to Get Away with Murder, czyli Sposób na morderstwo. Na razie obejrzałam jeden odcinek, ale przyznam, że jest naprawdę nieźle. Jestem zaintrygowana postacią Connora, ale to może dlatego, że gra go Jack, którym fascynowałam się już w serialu Twisted, gdzie niezwykle przypominał mi młodego Moriarty'ego. Fascynacja więc odżyła i to na nim skupiałam się przez cały pierwszy odcinek. Mam też swoje pewne domysły i teorie dotyczące tego kto, co, jak i dlaczego, więc z czasem zobaczymy, czy moje podejrzenia się spełniły.


Jeżeli chodzi o seriale, na pewno będę kontynuowała przygodę z Doctorem Who. Albo obejrzę sezon dziewiąty, albo cofnę się do początków (ale nie początków-początków, tylko drugich początków). Daruję sobie odcinki z XX wieku, ale chętnie zapoznam się z tymi tworzonymi po roku 2000. W końcu Tennant ma tyle fanów!
Na pewno będę dalej oglądać HTGAWM, bo uwielbiam, kiedy jakiś serial miesza mi w głowie, a to właśnie zrobił ze mną pierwszy odcinek. No i Jack <3.


W temacie książek, na kwiecień wylosowałam kategorię
ZAKOŃCZENIE SERII
Ból niesamowity, bo mam wiele niedokończonych serii, ale niewiele takich, w których mogłabym przeczytać TYLKO zakończenie - zazwyczaj zostało mi do końca kilka tomów. Nie wiem więc, co pocznę, tym bardziej, że na video, podczas losowania, wymsknęło mi się, że możecie proponować mi kary, jeżeli nie wypełnię danego wyzwania. Ale może to cofnę?

Ah. No tak. I w kwietniu wybieram się na koncert mojego ukochanego Adama Lamberta. To będą emocje!

Co proponujecie więc na kwiecień? Jak Wam minął marzec i jakie macie plany na kolejny miesiąc?
I jak Wam się podoba taka forma graficzna podsumowań?

Wersja video:



Książkowo-serialowy marzec i kwiecień (Wrap Up + TBR) Książkowo-serialowy marzec i kwiecień (Wrap Up + TBR) Reviewed by Martha Oakiss on piątek, kwietnia 01, 2016 Rating: 5